15 marca 2012

Drogie Panie testujemy: Mois & Matte Płynna Pomadka - Sally Hansen.

Co, to jest ?


NAWILŻAJĄCA POMADKA W PŁYNIE

DAJE MODNY MATOWY EFEKT I KOMFORTOWE UCZUCIE NAWILŻENIA

Pielęgnacyjna formuła z allantoiną i witaminami intensywnie wygładza i nawilża usta. Delikatny owocowo miętowy zapach uprzyjemnia noszenie na ustach Sposób użycia: po przekręceniu trzonka pomadki jej odpowiednia ilość pojawia się na aplikatorze. Przewagą wykręcanych płynnych pomadek jest to ze nigdy się nie ubrudzą ani nie złamią, są bardziej higieniczne i estetyczne.



Opakowanie. 


Pomadka ma formę płynną, przez co znajduje się w plastikowym opakowaniu, wyglądem imitującym klasyczną szminkę. Wydobywa się ją, poprzez przekręcenie czarnej końcówki, wychodzi ona wtedy przez dziurki znajdujące się w "sztyfcie". Dzięki temu, że owy "sztyft" jest przezroczysty możemy widzieć zarówno kolor, jak i zużycie kosmetyku.




Co, Ja o tym myślę ?


Tak jak wspominałam wyżej pomadka ma formę płynną, ładnie aplikuje się na usta, i nie podkreśla suchych skórek. Ma kolor pięknej dojrzałej wiśni, i mimo, że zarówno w opakowaniu jak i na ręce jest bardzo intensywna na ustach prezentuje się o wiele delikatniej. Szminka zaraz po aplikacji ma błyszczące wykończenie, ale po chwili zasycha i zmienia się w pełny mat. Mimo jedzenia i picia, nie chodzi z ust, i nie zostawia śladów na szklankach, czy ubraniach. Nie brudzi zębów. 




Polecam ?


Dzięki niewielkim rozmiarom, pomadka mieści się zarówno w kieszeni jak, i torebce. Łatwo aplikuje się na usta, więc nawet jeśli poprawki byłyby konieczne, nietrudno je zrobić. Choć przy takim kolorze, lepiej nosić ze sobą również lusterko. Piękny wiśniowy kolor, i matowe wykończenie, to kolejny atut pomadki Sally Hansen. Dodatkowo dobra trwałość, i bardzo niska cena przemawiają za tym by zaopatrzyć się w więcej kolorów, szczególnie podoba mi się numer 10 i 30, w końcu 5 zł, to niewiele :) 


Dostępność: Drogeria internetowa Nocanka, sklepy, osiedlowe drogerie.
Cena: 4,99 zł.

8 komentarzy:

  1. ciekawa jestem innych odcieni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam delikwentkę, ale jeszcze jej nie wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To próbuj, i dawaj znać jak się u Ciebie spisuje :)

      Usuń
  3. Jaka tanioszka:D Wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie u mnie w mieście nigdzie jej nie znajdę :((

    OdpowiedzUsuń

Proszę, nie zostawiaj komentarzy typu ,,Zapraszam do mnie.." czy ,,Obserwuję, liczę na, to samo..". Mój blog nie służy do autopromocji. Jeśli chcesz żebym odwiedziła Twojego bloga, zostaw jego adres, na pewno zajrzę :)

Dziękuję za wszystkie komentarze :)